Tak, na chwilę mnie zabrało… ale uwierzcie, że czasu naprawdę jest jak na lekarstwo. Pisanie postów, choć sprawia mi ogromną frajdę, wymaga też skupienia i chwili wytchnienia – a z tym ostatnio krucho. Muszę więc pomyśleć nad jakąś bardziej „zoptymalizowaną” wersją informowania Was o postępach – może krótsze wpisy, może coś w formie notatek z praktyki? Jeszcze zobaczę. Ale po kolei.Po...
Czas na zmianę – wybieram “Dusza Chrystusowa”
Po kilku rozmowach doszedłem do wniosku, że na egzaminie lepiej zabrzmi u mnie “Duszo Chrystusowa”. Zmiana planów? Trochę tak. Ale to dobra zmiana – dojrzalsza i bliższa temu, jak faktycznie teraz śpiewam. Dlaczego właśnie ta pieśń “Dusza Chrystusowa” ma w sobie to, czego szukam na starcie mojej drogi – prostotę formy i głębię treści. To modlitwa, która nie...
Wybór pieśni do egzaminu: “Witam Cię, witam”
Zdecydowane! Wybrałem pieśń, którą zaprezentuję podczas egzaminu wstępnego do Studium Organistycznego. Będzie to “Witam Cię, witam” – piękna, klasyczna pieśń eucharystyczna z XVIII wieku, znana chyba każdemu, kto choć trochę związany jest z liturgią. To mój pierwszy poważny krok – jako kandydat na rok zerowy nie muszę jeszcze grać na instrumencie, ale muszę zaśpiewać. I...
Spotkanie, dokumenty, i… egzamin!
Witajcie!W poprzednim wpisie wspominałem, że pozostało mi już tylko złożyć dokumenty do Studium Organistycznego. I tak też się stało. W sobotę, 21 czerwca o 17:00, odbyło się moje spotkanie z Dyrektorem Studium. Dokumenty zostały sprawdzone – wszystko było w porządku, więc pierwszy etap mam za sobą. Dyrektor opowiedział mi również historię samego Studium, jak wyglądają zajęcia oraz jak oceniani...
Dokumenty, opinie – czyli pierwszy krok w stronę organów
Jak się okazuje, zanim jeszcze dotknę pierwszego klawisza w ramach nauki, trzeba najpierw przejść przez mały tor papierologiczny. Po lekturze regulaminu studium organistycznego okazało się, że do samego przyjęcia na kurs wymagane są konkretne dokumenty: świadectwo ukończenia szkoły średniej, życiorys, list motywacyjny, dwa zdjęcia, opinia od proboszcza. Pierwsze cztery rzeczy miałem na szczęście...
Witaj na Make Me Organist!
Mam na imię Michał – i na ten moment to chyba wystarczy. Pochodzę z jednej z mniejszych miejscowości w południowej Polsce. Może kiedyś opowiem o sobie więcej, ale dziś zostawiam tę przestrzeń dla samej idei, która doprowadziła mnie tu, do tego bloga. Pomysł na Make Me Organist nie wziął się znikąd. Od dzieciństwa mam kontakt z muzyką kościelną. Dawno temu byłem chórzystą, śpiewałem jeszcze...
